Zamknij

Wirusolog: Nie ma znaczenia, którą wersją nowej szczepionki przeciw COVID-19 się zaszczepimy

20.46, 16.09.2022 PAP
Skomentuj PAP
REKLAMA

W czwartek minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że od 16 września wszystkie osoby powyżej 12 lat, które przyjęły podstawowy schemat szczepienia i pierwszy booster, mogą zaszczepić się drugą dawką przypominającą szczepionki przeciwko COVID-19.

Nie ma większego znaczenia, którą wersją zaktualizowanej szczepionki przeciw COVID-19 się zaszczepimy. Najważniejsze, aby w ogóle przyjąć dawkę przypominającą - podkreśliła w rozmowie z PAP prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie.

Powiedział, że "nadal szczepienie podstawowe jest wykonywane wersją podstawową szczepienia, natomiast dawka pierwsza przypominająca w miarę dostępności już nowym preparatem, a drugą dawką przypominającą będziemy szczepić tylko i wyłącznie w wersji BA.1, a jak dojdzie wersja preparatu w kierunku BA.4 i BA.5, to wtedy będziemy wykorzystywali tę wersję".

Prof. Szuster-Ciesielska, zapytana przez PAP, którą wersją szczepionki się zaszczepić, podkreśliła, że nie ma większego znaczenia, którą wersją zaktualizowanej szczepionki przeciw COVID-19 się zaszczepimy, bo najnowsze badania wykazały, że poziom przeciwciał neutralizujących jest bardzo podobny w przypadku tych obu szczepionek.

"Dane pokazują, że szczepionka oparta na wariancie BA.1 zwiększa naszą odporność przed łagodnym przebiegiem COVID-19 do 91 proc. Szczepionka przygotowana pod BA.4 - zwiększa ją do 96 proc. Z kolei w przypadku ochrony przed ciężką chorobą efektywność tych dwóch szczepionek jest jeszcze wyższa, a różnica w ich skuteczności wynosi tylko jeden procent" - przekazała prof. Szuster-Ciesielska.

Dlatego - jak wyjaśniła - gdyby stanęła przed dylematem, którą szczepionkę przyjąć, to uważa to za obojętne.

"Jak pójdę teraz się szczepić, to mogę tylko ewentualnie dla ciekawości spytać się, którą szczepionkę otrzymuję" - uzupełniła, podkreślając, że najważniejsze jest, aby w ogóle przyjąć dawkę przypominającą szczepienia przeciw COVID-19.

Wirusolog przekazała, że obecnie w Indiach dominuje wariant BA.2.75 omikronu, który jeszcze w większym stopniu - w porównaniu z poprzednimi wariantami - ucieka przed odpowiedzią odpornościową.

"Niestety, ale zawsze będziemy w tyle. Opracowywanie szczepionek opartych na wariantach na dłuższą metę prawdopodobnie ma sens, ale pomysł, że muszą one ściśle pasować do krążących szczepów wirusa jest nierealny" - dodała profesor.

Zwróciła jednocześnie uwagę na wykorzystanie technologii mRNA w produkcji szczepionek przeciw COVID-19. Pozwala ona - jak zaznaczyła ekspertka - na błyskawiczne tempo dostosowania szczepionek do najbardziej aktualnych wariantów.

"W czerwcu Amerykański Urząd ds. Leków i Żywności zwrócił się z prośbą do firm Pfizer/BioNTech i Moderna o przygotowanie aktualizowanych szczepionek, a już we wrześniu preparaty PfizerBioNtech są dopuszczone do obrotu. Prawdopodobnie, w przyszłości produkcja szczepionek będzie opierać się - tak jak w przypadku grypy - na modelowaniu prawdopodobieństwa wystąpienia poszczególnych typów wirusa po to, aby wyprodukować najbardziej aktualną szczepionkę sezonową przeciw COVID-19" - oceniła prof. Szuster-Ciesielska.(PAP)

Autorka: Gabriela Bogaczyk

gab/ joz/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%