Niedzielne wybory parlamentarne na Węgrzech zakończyły się bezprecedensowym sukcesem opozycyjnej partii Tisza, która według niemal pełnych danych może liczyć na 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie. Taki wynik daje ugrupowaniu Petera Magyara większość konstytucyjną, pozwalającą na odwrócenie reform wprowadzanych przez ostatnie 16 lat przez Viktora Orbana.
Dr Agnieszka Zaremba, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, określiła wynik Fideszu mianem klęski, wskazując na szereg czynników, które doprowadziły do tego przełomu.
Kluczowym powodem zmiany nastrojów społecznych w ocenie ekspertki była pogarszająca się kondycja państwa.
Sytuacja gospodarcza Węgier jest naprawdę dramatyczna. Budżet tego kraju jest w opłakanym stanie
– diagnozuje Zaremba.
Jej zdaniem, dodatkowym motorem napędowym zmian stała się młodzież, która z dużą nadzieją oddała głosy na opozycję, oczekując nowej jakości w polityce. Zaznaczyła, że zwycięstwo to jest tym bardziej znaczące, że zostało odniesione w warunkach silnej kontroli mediów prowadzonej przez obóz rządzący
Sukces Petera Magyara to w dużej mierze efekt jego specyficznej strategii kampanijnej, którą dr Zaremba nazywała „mrówczą pracą”.
Lider TISZ-y, mimo zablokowanego dostępu do głównych kanałów informacyjnych, zdołał dotrzeć do ogromnej liczby wyborców poprzez osobiste wizyty w małych miasteczkach, podróżując rowerem lub pieszo. Ci ludzie widzieli polityka, który chce zmienić całą sytuację na Węgrzech
– zauważyła dr Zaremba, dodając, że Magyar umiejętnie wykorzystał fakt, że wywodzi się z Fideszu, co ułatwiło mu kompromitowanie lokalnych działaczy partii rządzącej, których mechanizmy działania znał od wewnątrz.
Podkreśliła, że program partii TISZA nie był radykalną alternatywą, lecz raczej „łagodną zmianą kursu” o zabarwieniu prawicowym i konserwatywnym.
Magyar unikał haseł skrajnie proeuropejskich czy centrowo-lewicowych, które mogłyby zrazić konserwatywny elektorat, skupiając się na odblokowaniu funduszy unijnych i haśle „Ruscy won”. To ostatnie odwołuje się do głęboko zakorzenionej w DNA Węgrów niechęci do Rosji, mającej źródła w interwencji z 1956 roku
– powiedziała dr Zaremba.
Ekspertka spodziewa się wyraźnego ocieplenia stosunków Budapesztu z Warszawą, co potwierdza zapowiedź Magyara o złożeniu pierwszej zagranicznej wizyty właśnie w stolicy Polski.
Nowy lider Węgier upatruje w Donaldzie Tusku kluczowego sojusznika, który może pomóc w przywróceniu Węgier na kurs proeuropejski i odblokowaniu zamrożonych środków finansowych
– oceniła politolog.
Dr Zaremba zauważyła również, że sztab Magyara mógł czerpać z polskich doświadczeń wyborczych, stosując podobne techniki w internecie oraz kładąc nacisk na intensywny objazd kraju.
Ekspertka zaznaczyła również, że zwycięstwo TISZ-y ma również istotny wymiar dla polskiej sceny politycznej, szczególnie dla prawicy, która silnie wspierała Viktora Orbana
Zdaniem dr Zaremby, porażka Fideszu jest wizerunkowym ciosem dla środowisk, które dążyły do budowy „Budapesztu w Warszawie”. To psychologiczne zwycięstwo w całej Europie. Pokazuje, podkreślił to również Peter Magyar w swoim przemówieniu, że bez propagandy, bez poparcia mediów, można wygrać wybory – podsumowała politolog UJK.
Węgrzy wybierali w niedzielę 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego (Orszaggyules), czyli jednoizbowego parlamentu. 106 z nich jest wybieranych w jednomandatowych okręgach wyborczych, a pozostałych 93 - z krajowych list. W każdym okręgu wygrywa kandydat, który zdobędzie najwięcej głosów, nawet jeśli nie uzyska większości.
Większość kwalifikowaną potrzebną m.in. do zmiany konstytucji dają 133 miejsca w Zgromadzeniu Narodowym.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
(PAP)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu spotradomsko.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz