Spotkanie z dr Aleksandrą Seligą, autorką trylogii „Gołoboże”, było promocją książek, sentymentalną i intelektualną podróżą autorki, która choć dziś związana z Łodzią, pochodzi z Radomska. Spotkanie rozpoczęło się po godz. 16. i zostało zorganizowane w ramach 25-lecia Regionalnej Izby Przemysłowo-Handlowej w Radomsku. Przypomniało nam o niezwykle zdolnych, utalentowanych i konsekwentnie dążących do celu osobach pochodzących z Radomska, jak zaproszona gościni. Aleksandra Seliga była przepytywana przez prowadzącą Klaudię Stępień-Kowalik o źródła fascynacji słowiańszczyzną.
Odpowiedź autorki była przewrotna. Seliga odcięła się od popularnych narracji o „babciach-zielarkach”. Zamiast tego wskazała na „religie starej, przedchrześcijańskiej Europy” oraz folklor, który kiedyś kojarzył się z „obciachem i Cepelią”, a dziś przeżywa swój wielki renesans. „Przeszliśmy ogromną drogę jako społeczeństwo. Dzisiaj ten zwrot folklorystyczny sprawia, że odnajdujemy na powrót te włościańskie narracje” – zauważyła, przywołując fenomen książki „Chłopki”.
::news{"type":"see-also","item":"27176"}
Seliga szukała książki, która oddałaby klimat styku dwóch światów: sakrum pogańskiego i wchodzącej „ogniem i mieczem” chrystianizacji. Gdy jej nie znalazła, postanowiła ją napisać.
To podejście doprowadziło ją do stworzenia trylogii opartej na kobiecej perspektywie: Panny, Matki i Staruchy. Autorka z pasją opowiadała o potrzebie pojednania bohaterów ponad podziałami religijnymi, zauważając z nutą ironii, że wojny religijne to często domena mężczyzn chcących kontrolować społeczność, podczas gdy życie kobiet toczy się wokół „domowego ogniska”. Niezwykle fascynujący był wgląd w "kuchnię" pisarski dr Seligi. Autorka przyznała, że czuje „badawczy obowiązek” skrupulatności. Jednak ta dbałość o szczegół bywa wyzwaniem w życiu prywatnym.
::news{"type":"see-also","item":"26765"}
Seliga zreinterpretowała postać Ducha Gór, łącząc go z celtyckim bogiem Cernunnosem. Autorka z goryczą porównywała XIX-wieczną industrializację Karkonoszy do dzisiejszego „zadeptywania” gór. Jej przesłanie jest jasne: „Leave no trace - nie zostawiaj śladów. Idź, doświadcz, ale zrób tak, jakby ciebie tam nigdy nie było”.
Pod koniec spotkania i w odpowiedzi na pytania publiczności Seliga, jako naukowiec, weszła w rolę edukatorki, brutalnie, choć z uśmiechem, rozprawiając się z internetowymi mitami na temat Słowian:
Słowiańskie runy? „To fałszerstwo”. Wielka Lechia? „Kompleks tego, że nie znaliśmy pisma”. Kroniki Długosza? „Większość to wymysły kronikarzy oddalonych o setki lat od pogan”. Pisarka podkreśliła, że o dawnych Słowianach wiemy bardzo niewiele, a współczesne rodzimowierstwo w 90% musi być wypełnione wyobraźnią.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"278"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu spotradomsko.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz