W literaturze braterskie więzi bywają tematem poruszającym – od tragicznych losów Kaina i Abla po wzruszające relacje braci Karamazow. Jednak historia, która rozegrała się 1 kwietnia w Radomsku, przypomina raczej kryminalną opowieść w stylu gangsterskich ballad, w której solidarność rodzeństwa objawia się nie pomocą w potrzebie, lecz wspólną ucieczką przed wymiarem sprawiedliwości.
Tego dnia policjanci z Komendy Powiatowej zatrzymali czterech braci, którzy konsekwentnie unikali odpowiedzialności karnej – trzech z nich było poszukiwanych listami gończymi, a czwarty miał do odbycia zasądzoną karę.
Choć przez jakiś czas skutecznie wymykali się organom ścigania, policyjna cierpliwość – jak wiadomo – potrafi być długowieczna. W końcu zostali zatrzymani w jednym z mieszkań w Radomsku. Po aresztowaniu lista zarzutów znacznie się wydłużyła, obejmując także wywieranie wpływu na funkcjonariuszy publicznych oraz łamanie zakazów sądowych.
Ich historia mogłaby znaleźć się w kryminalnej powieści, ale życie jak zwykle okazało się mniej romantyczne – bracia zamiast trafić na karty książki, trafili za kratki.
________________________________________________________________
Niektórzy zbierają rodzinne pamiątki, inni – wspólne zdjęcia z wakacji. Ta czwórka braci postawiła na kolekcję zarzutów i zgodne miejsce zamieszkania… z kratami w oknach.
[ALERT]1743661592375[/ALERT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz