Panorama Częstochowy, widok z budynku przy ul. Waszyngtona, z archiwum spotradomsko.pl fot: Paweł Aulich
Radni wyrazili w stanowisku głębokie zaniepokojenie kryzysową sytuacją częstochowskiego samorządu, która - ich zdaniem - naraża miasto na ogromną szkodę wizerunkową. Oświadczyli też, że odcinają się od korupcyjnych praktyk. Z kolei pełniący obowiązki prezydenta Zdzisław Wolski zapewnił podczas sesji o ciągłości działania urzędu mimo trudnej sytuacji.
Nadzwyczajna sesja Rady Miasta Częstochowy została zwołana z inicjatywy klubu radnych PiS, którzy domagają się od prezydenta Krzysztofa M., by podał się do dymisji.
Krzysztof M. został w ubiegłym tygodniu zatrzymany przez CBA. W śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych. Po tym, jak sąd nie zgodził się na aresztowanie, prokuratura zastosowała wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze – wśród nich jest m.in. zawieszenie w wykonywaniu czynności służbowych, zakaz przebywania na terenie tamtejszego urzędu miasta i 200 tys. zł poręczenia majątkowego. Przy czym w śledztwie podejrzanych jest kilkanaście osób, w tym gronie jest kilku częstochowskich samorządowców.
[ZT]26717[/ZT]
Na początku sesji radni PiS i KO przedstawili swoje propozycje stanowisk. Po krótkiej przerwie uzgodnili wspólną treść, którą poddano pod głosowanie. W przyjętym jednogłośnie stanowisku radni wyrazili zaniepokojenie sytuacją, w jakiej znalazł się lokalny samorząd. Podkreślili, że odcinają się od wszelkich praktyk korupcyjnych i nadużywania zaufania społecznego. Jak dodali, samorząd terytorialny musi być wolny od wszelkich podejrzeń, a sprawowanie mandatu powinno opierać się na transparentności i uczciwości. „Jakiekolwiek działania naruszające te zasady uderzają w godność naszego miasta” - oświadczyli radni.
[ZT]26867[/ZT]
„Obecna sytuacja naraża Częstochowę na ogromną szkodę wizerunkową, podważając wiarygodność samorządu w relacjach z administracją rządową, partnerami zagranicznymi oraz potencjalnymi inwestorami” - zaznaczyli. Przypomnieli zarazem, że szanują zasadę domniemania niewinności, a o odpowiedzialności karnej rozstrzyga sąd. Toczące się śledztwo wymaga wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy – wskazali.
Rada wyraziła przekonanie, że w obecnej sytuacji szczególnie ważne jest zachowanie stabilności samorządu, transparentności działania instytucji publicznych i przestrzeganie wysokich standardów życia publicznego. Ocenili też, że choć miastem kieruje obecnie pierwszy zastępca prezydenta, miasto nie może funkcjonować w stanie „długotrwałej tymczasowości”.
[ZT]26867[/ZT]
Pełniący obowiązki prezydenta Zdzisław Wolski z kolei oświadczył, że w pełni zgadza się z treścią wspólnego stanowiska. Przekonywał, że toczące się śledztwo dotyczy wąskiej grupy osób „w zestawieniu z tysiącami bardzo uczciwych, kompetentnych, zaangażowanych pracowników na każdym szczeblu”. - W tej trudnej sytuacji dla wszystkich, dla mnie również (...) Nie mam wrażenia, żeby tzw. morale upadło. Wręcz przeciwnie – sytuacja jest w jakiś sposób kryzysowa, natomiast dostrzegam raczej większą mobilizację, chęć działania – powiedział Wolski i zapewnił, że urząd pracuje normalnie.
W swoim wystąpieniu Wolski powiedział też, że zna Krzysztofa M. od czasów studenckich. Jak o ocenił, jest on obecnie w dramatycznej sytuacji i czuje się osobą niewinną. Jak dodał, być może za kilka tygodni środki zapobiegawcze wobec prezydenta zostaną uchylone. Wolski poinformował też, że zdecydował się wesprzeć Krzysztofa M., wpłacając 100 tys. zł na jego poręczenie. - Myślę, że tych pieniędzy nie stracę – oświadczył.
[ZT]26738[/ZT]
Obecna na sesji posłanka Lidia Burzyńska (PiS) skrytykowała Wolskiego za - jak to określiła - „humorystyczne” przedstawienie obecnej sytuacji miasta, które powinno być znane z innych powodów niż zarzuty korupcyjne dla przedstawiciele lokalnych władz. Przypomniała, że osoby, które są obecnie podejrzane, otrzymały od mieszkańców mandat zaufania.
Poseł Andrzej Gawron (PiS) przekonywał z kolei, że po raz pierwszy spotyka się z taką sytuacją, jaka ma obecnie miejsce w Częstochowie i nie można jej bagatelizować. Zwrócił uwagę, że zarzuty korupcyjne usłyszeli m.in. prezydent, b. wiceprezydent i przewodniczący Rady. - To jest siatka, można tak powiedzieć, korupcyjna. Tak przynajmniej twierdzi prokuratura, która postawiła tym osobom zarzuty – dodał. Zwrócił uwagę na straty wizerunkowe miasta.
[ZT]25581[/ZT]
Wybrany w 2024 r. z komitetu Lewicy Krzysztof M., który jest prezydentem Częstochowy od 2010 r., usłyszał dwa zarzuty korupcyjne. Pierwszy dotyczy przyjęcia 40 tys. zł w zamian za wprowadzenie zmian w budżecie miasta pozwalających na realizację zamówienia publicznego z korzyścią dla jednego z przedsiębiorców. Drugi zarzut związany jest z przyjmowaniem od wielu osób korzyści majątkowych w łącznej kwocie nie mniejszej niż 129 tys. zł.
Tydzień temu, po kilkugodzinnym posiedzeniu aresztowym, Krzysztof M. nie chciał komentować zarzutów. Odniósł się do nich w oświadczeniu zamieszczonym w środę na Facebooku. „Kochani, w ostatnich dniach spotkały mnie trudne i niespodziewane zdarzenia. Bezprawnymi metodami zostałem pomówiony o popełnienie przestępstw. Jestem przekonany, że sprawa zostanie rozstrzygnięta na moją korzyść przed niezawisłymi sądami. Kiedy będzie to możliwe, poinformuję opinię publiczną o okolicznościach sprawy. Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i otuchy” - napisał.
[ZT]26645[/ZT]
Prezydent Częstochowy jest kolejnym podejrzanym w śledztwie w sprawie korupcji. Według ostatnich informacji PK jest w nim 18 podejrzanych (wśród nich m.in. b. wiceprezydent miasta i b. wicemarszałek woj. śląskiego Bartłomiej S. oraz był szef Rady Miasta Łukasz B.), którym łącznie ogłoszono 34 zarzuty dotyczące przyjmowania i udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne oraz prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa.
(PAP)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu spotradomsko.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz